MultiReklama

MultiReklama - Zarabianie, reklama, programy partnerskie, praca on line


Szukaj na tym blogu

środa, 24 grudnia 2014

Najserdeczniejsze życzenia

-->;

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

niedziela, 21 grudnia 2014

Ktoś zaprosił Cię do Red Bull MOBILE Collect

Jeśli e-mail nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj.
Prosimy nie odpowiadaj na tego e-maila – to wiadomość wygenerowana automatycznie.
Jeśli chcesz się z nami skontaktować odwiedź nasze Centrum Pomocy na www.redbullmobilecollect.pl
 
 
 
     
 
     
Cześć!
 
Otrzymujesz zaproszenie do Red Bull MOBILE Collect od Użytkownika Jurek Bigi!

To pierwszy na świecie projekt naenergetyzowany nagrodami ze Świata Red Bulla. Zarejestruj się, zbieraj energię i odbieraj wspaniałe nagrody!
 
 
  Zarejestruj się!  
 
 
 
 
  Red Bull MOBILE Collect to program
z nagrodami prowadzony przez
Red Bull Media House GmbH.
  Red Bull Media House GmbH
Oberst-Lepperdinger-Strasse 11-15
5071 Wals near Salzburg, Austria
  Rejestr sądowy: Landesgericht Salzburg
Company Register: FN 297115 i
UID/VAT: ATU63611700
 
 
  Regulamin znajduje się tutaj
Masz pytanie albo problem techniczny? Poszukaj odpowiedzi tutaj: Red Bull MOBILE Collect FAQs
 
 
Uaktualnij profil | Pomoc | Informacje prawne
 

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

piątek, 19 grudnia 2014

Nie hejtuj pod choinką!

TestMeToo.com
Jurek Bigi poleca Ci listę najdziwniejszych prezentów świątecznych.

Najdziwniejsze prezenty świąteczne i inne cuda

Przeczytaj. Uśmiech gwarantowany.
Jurek Bigi wysłał(a) tę wiadomość z platformy testmetoo.com, dzięki której konsumenci mogą testować produkty pisać relacje z testów, dzielić się nimi ze znajomymi i przyznawać znak jakości. TestMeToo. Społeczność zaangażowanych konsumentów. Dołącz do nas i bądź jednym z wielu-niewielu. TestMeToo – Are You Too?

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

piątek, 21 listopada 2014

Zobacz relacje z testu

TestMeToo.com
Jurek Bigi udostępnia Ci relacje z testu:
90% Potwierdza: płyn usuwa plamy z białych tkanin.

          

Zobacz relację z testu
Jurek Bigi wysłał(a) tę wiadomość z platformy testmetoo.com, dzięki której konsumenci mogą testować produkty pisać relacje z testów, dzielić się nimi ze znajomymi i przyznawać znak jakości. TestMeToo. Społeczność zaangażowanych konsumentów. Dołącz do nas i bądź jednym z wielu-niewielu. TestMeToo – Are You Too?

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

piątek, 31 października 2014

Zaproszenie do Dogry

dogry.pl akceptuję zaproszenie
mrbigi zaprosił Cię do Dogry
Cześć,
mrbigi zaprosił Cię do serwisu z grami dogry.pl.

W dogry.pl masz dostęp do najlepszych gier w sieci, w których możesz odbierać wirtualną walutę za darmo! Znajdziesz tutaj wielu graczy, z którymi możesz wymienić się doświadczeniami, rywalizować o unikalne odznaki i zbierać jeszcze więcej darmowej waluty w Twojej ulubionej grze. Wejdź na www.dogry.pl, zarejestruj się w kilka sekund i poznaj możliwości najlepszej platformy z grami online!
Wejdź z nami do gry już teraz, kliknij tutaj.

Otrzymywanie powiadomień można zmienić w ustawieniach profilu.

PlayGainer Sp. z o.o., ul. Sobieszyńska 4, 00-764 Warszawa, Poland
KRS: 0000473983, REGON: 146832115, NIP: 525-256-21-83
Kapitał zakładowy spółki: 13.900,00 zł

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

poniedziałek, 22 września 2014

REJS cały film






EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

środa, 10 września 2014

Znajomy poleca Ci kartę kredytową w T-Mobile Usługi Bankowe!

Witaj!

Jerzy Bigas poleca Ci kartę kredytową w T-Mobile Usługi Bankowe.

Sprawdź korzyści:

  • za swoje zakupy, dokonane kartą kredytową, możesz płacić nawet po 58 dniach bez dodatkowych kosztów,
  • jeśli nie chcesz spłacić całej kwoty zadłużenia po tym okresie, nie ma problemu – wystarczy, że zapłacisz kwotę minimalną, reszta zadłużenia będzie korzystnie oprocentowana,
  • kartę kredytową wydamy Ci za darmo,
  • możesz otrzymać wysoki limit kredytowy – aż do 40 000 zł.

Przykład reprezentatywny dla karty kredytowej MasterCard z ubezpieczeniem: limit: 5 000 zł, RRSO: 23,11%, całkowity koszt kredytu: 585,85 zł, opłata za wydanie karty dla Posiadacza: 0zł, miesięczna opłata za kartę: 5 zł (60 zł rocznie), roczne odsetki: 425,37 zł, składka na ubezpieczenie: 100,47 zł. Założono, że Posiadacz realizuje jedną operację bezgotówkową w wysokości 5 000 zł i spłaca ją w 12 równych ratach miesięcznych przy oprocentowaniu nominalnym w wysokości 15,20%. Stan na 03-05-2014.

http://rekomendacja.t-mobilebankowe.pl/rekomendacja/?partnerID=36&applicationID=33087_5150_PLN_1_X&userID=33087

Ważne: Aby skorzystać z poleconej oferty specjalnej, skopiuj powyższy link do przeglądarki (lub kliknij w ten link) i wyślij wniosek internetowy, dostępny na tej stronie produktowej.

Wnioski wysłane z innych miejsc w Internecie, np. z portalu T-Mobile Usługi Bankowe, nie będą uznawane w ofercie specjalnej.

Jurek

Wiadomość została wysłana przez podpisanego powyżej użytkownika z Systemu Bankowości Internetowej T-Mobile Usługi Bankowe w ramach Programu Rekomendacyjnego T-Mobile Usługi Bankowe. Prosimy na nią nie odpowiadać. Pytania należy kierować do Rekomendującego. T-Mobile Usługi Bankowe Oddział Alior Bank Spółka Akcyjna nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisaną przez Rekomendującego.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

środa, 3 września 2014

Zobacz relacje z testu sosu słodko-pikantnego Chili TaoTao

TestMeToo.com
Jurek Bigi poleca Ci relację z testu
Zobacz relacje z testu Sosu słodko-pikantnego chili #TaoTao w #TestMeToo. Każdy może wziąć udział w taki teście: http://testmetoo.com/raport/taotao/sos-slodko-pikantny-200/?pr=TaoTao&np=Sos%20s%C5%82odko-pikantny%20Chili%20TaoTao&k=6&token=4f9f9dd7a7d29b5be8fef7fd63525862&PLP=1

Sos słodko-pikantny chili TaoTao

970 użytkowników platformy - zaangażowanych konsumentów TestMeToo otrzymało Sos słodko-pikantny chili TaoTao, używało go i podzieliło się swoimi relacjami z testu. Chcesz brać udział w podobnych testach?

Dołącz do społeczności zaangażowanych konsumentów!

Zobacz relację z testu
Jurek Bigi wysłał(a) tę wiadomość z platformy testmetoo.com, dzięki której konsumenci mogą testować produkty pisać relacje z testów, dzielić się nimi ze znajomymi i przyznawać znak jakości. TestMeToo. Społeczność zaangażowanych konsumentów. Dołącz do nas i bądź jednym z wielu-niewielu. TestMeToo – Are You Too?

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

sobota, 23 sierpnia 2014

Społeczność Zaangażowanych Konsumentów

TestMeToo.com
Jurek Bigi zaprasza Cię do społeczności zaangażowanych konsumentów TestMeToo.
Ja już tu jestem #TestMeToo Społeczność Zaangażowanych Konsumentów - Zobacz:
Dołącz, testuj i opiniuj produkty
Jurek Bigi wysłał(a) tę wiadomość z platformy testmetoo.com, dzięki której konsumenci mogą testować produkty pisać relacje z testów, dzielić się nimi ze znajomymi i przyznawać znak jakości. TestMeToo. Społeczność zaangażowanych konsumentów. Dołącz do nas i bądź jednym z wielu-niewielu. TestMeToo – Are You Too?

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

czwartek, 5 czerwca 2014

Konto T-Mobile Usługi Bankowe

Witaj!

mrbigi poleca Ci bezpłatne T-Mobile konto.

To oczywisty wybór, jeśli poszukujesz najlepszego konta. Spójrz, dlaczego:

0 zł za konto i kartę debetową – bez żadnych warunków
0 zł za wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce i na świecie
0 zł za krajowe przelewy internetowe – w tym co miesiąc 10 natychmiastowych!
możliwość otwarcia konta w 5 minut!

http://rekomendacja.t-mobilebankowe.pl/rekomendacja/?partnerID=36&applicationID=33087_4200_PLN_IRR00_X&userID=33087

Ważne: Aby skorzystać z poleconej oferty specjalnej, skopiuj powyższy link do przeglądarki (lub kliknij w ten link) i wyślij wniosek internetowy, dostępny na tej stronie produktowej.

http://rekomendacja.t-mobilebankowe.pl/rekomendacja/?partnerID=36&applicationID=33087_4200_PLN_IRR00_X&userID=33087

Załóż T-Mobile konto i przenieś numer do T-Mobile, a dostaniesz 500 zł.

http://rekomendacja.t-mobilebankowe.pl/rekomendacja/?partnerID=36&applicationID=33087_4200_PLN_IRR00_X&userID=33087

Wnioski wysłane z innych miejsc w Internecie, np. z portalu T-Mobile Usługi Bankowe, nie będą uznawane w ofercie specjalnej.



EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

wtorek, 25 lutego 2014

A call to action: Save vaping!

A call to action: Save vaping!

Hold onto our civil rights!

While the result of the trilogue between the European Commission, the European Parliament and the Council of Ministers, concluded on the 16th of December saved electronic cigarettes from some of the direct threats, it still does contain too many loopholes and poorly elaborated conclusions that may (and most probably will) endanger the future of vaping on national levels as well as on a European level.

If something, then the cumbersome conciliations over the past year clearly display that the matter of electronic cigarettes is of as much importance as tobacco products themselves, therefore solving the issue of e-cigarettes on the margin of TPD is far from being sufficient. We will keep fighting until electronic cigarettes are finally to be discussed at the level they deserve, and until a regulation is born that says no to fears rooted in ignorance, and does not bypass scientific evidence nor the real needs of the people using electronic cigarettes.

Our goal is to express the will of the many, who are already vaping, plan to vape, have a loved one who is vaping or someone who simply respects the values of private sphere and personal rights.

Vapers made an adult, responsible and private decision when they chose this young but very effective alternative that made possible for them to leave or ease up a deadly habit that claims hundreds of thousands of lives of EU citizens each and every year. The fact that vaping poses no harm to the vicinity of the vaper makes this hobby a private matter of no public interest, therefore any kind of attempt towards the regulation of electronic cigarettes and related products is interpreted as serious offense against our personal rights and private sphere.

If the European Parliament intends to get involved in the matters of vaping, the rational choice would be support and promotion and not restriction.

The message is simple and clear: hands off of free vaping in the European Union. Read more about it in our manifesto.

Our weapon of choice is the European Citizens' Initiative, a mechanism provided by the EU that allows its concerned citizens to express their common opinion on how the European Parliament should approach certain subjects, in this case: vaping.



European Free Vaping Initiative


EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Wezwanie do działania: chrońmy e-palenie!

Wezwanie do działania: chrońmy e-palenie!

Korzystajmy z naszych praw obywatelskich!

Chociaż wynik rozmów trójstronnych między Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim i Radą Ministrów, zawartych w dniu 16 grudnia chronią elektroniczne papierosy od niektórych bezpośrednich zagrożeń, nadal zawiera zbyt wiele luk i słabo opracowane wnioski, które mogą (i prawdopodobnie będą) zagrażać przyszłości e-palenia zarówno na poziomie krajowym, jak i na poziomie europejskim.

Okazuje się, że kłopotliwe próby działań pojednawczych w ciągu ostatniego roku, wyraźnie pokazują, że kwestia elektronicznych papierosów jest tak ważna jak regulacja produktów tytoniowych, jednak rozwiązanie kwestii regulacji e-papierosów na marginesie dyrektywy tytoniowej (TPD) jest dalekie od bycia rozwiązaniem satysfakcjonującym. My będziemy walczyć do momentu, gdy papierosy elektroniczne będą omawiane na szczeblu, na jaki zasługują i do momentu gdy powstanie rozporządzenie które nie będzie budziło obaw wywodzących się z niewiedzy, a nie obchodzące i przeinaczające dowody naukowe oraz rzeczywiste potrzeby osób korzystających z elektronicznych papierosów.

Naszym celem jest wyrażenie woli wielu, którzy już wapują, planują wapować, mają ukochaną osobę, która wapuje lub kogoś, kto po prostu szanuje wartość sfery prywatnej i praw osobistych.

Waperzy podjęli dojrzałą, odpowiedzialną i prywatną decyzję, gdy wybrali tą młodą, ale bardzo skuteczną alternatywę, która dała im możliwość porzucenia lub ograniczenia śmiertelnego nałogu, który każdego roku odbiera życie setkom tysięcy obywateli Unii Europejskiej. Fakt, że wapowanie jest nieszkodliwe dla otoczenia, powoduje, że to hobby jest sprawą prywatną i nie leży w interesie publicznym, w związku z tym każdy rodzaj próby regulacji elektronicznych papierosów i produktów pochodnych jest interpretowany, jako poważne naruszenie naszych praw osobistych i sfery prywatnej.

Jeśli Parlament Europejski zamierza angażować się w sprawy wapowania, racjonalnym wyborem byłoby wspieranie i promowanie a nie ograniczenie.

Przesłanie jest proste i jasne: ręce precz od wolnego wapowania w Unii Europejskiej. Czytaj więcej na ten temat w naszym manifeście.

Naszą bronią jest Europejska Inicjatywa Obywatelska, mechanizm dostarczony przez UE, który pozwala zainteresowanym obywatelom do wyrażania swoich opinii na temat jak Parlament Europejski powinien podejść do niektórych spraw, w tym przypadku: wapowania.



Europejska Inicjatywa Wolności E-palenia


EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

niedziela, 23 lutego 2014

Sposoby i sens pozycjonowania stron

Sposoby i sens pozycjonowania stron


Autor: waysel


Objaśnienie tego, co rozumiemy pod pojęciem specjalistycznego pozycjonowania stron internetowych i jakie odnosi się z niego korzyści, będzie najłatwiejsze na przykładzie zwykłego internauty.


Jeśli szuka on w sieci informacji na temat jakichś towarów lub usług to zwykle zwyczajnie wstukuje on stosowne wyrazy w oknie wyszukiwarki i otrzymuje wygenerowane wyniki. Tyle, że bezsporna większość z nich powściąga się do spojrzenia na dwie pierwsze strony, a aż siedmiu z dziesięciu tylko na tę pierwszą. W popularnym powiedzeniu, głoszącym, że gdy nie można Cię znaleźć w Google to nie ma Cię w ogóle jest w związku z tym niemało prawdy.

Więc też i coraz większa część firm współcześnie nie szczędzi wysiłków, ażeby pojawić się na początku wyników wyszukiwania, korzystając w tym celu z profesjonalnego pozycjonowania stron www. Standardowo posiadacz danej witryny, pragnąc zwiększyć jej widoczność ma do dyspozycji kilka sposobów. Należą do nich typowa, płatna promocja w Google Adwords zwane linkami sponsorowanymi (PPC - Pay Per Click), gdzie wyniki widać niemalże natychmiast po założeniu odpowiedniego konta jak również długoterminowe pozycjonowanie organiczne (SEO - Search Engine Optimization), którego owoce widać nieraz po kilku miesiącach. Jego nieodłącznym pierwiastkiem jest copywriting, bazujący na publikowaniu w witrynach odpowiednich tekstów, mających zalety zarówno dla odwiedzającego, jak i wyszukiwarki.

Niemal niezbędne jest w dniu dzisiejszym na dodatek zarejestrowanie i prowadzenie powiązanego ze stroną właściwego profilu w mediach wspólnotowych, takich jak Facebook czy Twitter. Nie możemy też zapominać o umieszczeniu firmy w mapach Google, w szczególności, kiedy potencjalny klient danej firmy będzie szukał konkretnych towarów bądź usług na rodzimym rynku lokalnym.

Obojętnie, na jaką postać profesjonalnego pozycjonowania decyduje się właściciel witryny, pożytki okazują się być nie do przecenienia. Licznik odwiedzin zaczyna kręcić się zdecydowanie szybciej, a zwiększenie liczby odwiedzin na wypozycjonowanej witrynie www firmy, to większa prawdopodobieństwo na uzyskanie potencjalnego klienta. Droga do zwiększenia dochodów, a tym samym i zysków z administrowanej działalności staje się krótko mówiąc łatwiejsza i szybsza.

Zostaje oprócz tego kwestia opłat. I tu skorzystanie z fachowego pozycjonowania witryn, niezależnie czy w postaci odpłatnych linków czy choćby organicznego SEO, wydaje się na chwilę obecną być bezkonkurencyjne w porównaniu z typowymi stylami reklamy w mediach. Najtańsza promocja w gazecie lokalnej to w dzisiejszych czasach wydatek rzędu kilkuset złotych, z kolei ta w rozgłośni radiowej czy telewizyjnej jest już znacznie droższa, bo dochodzi choćby do wielu tysięcy złotych za sekundę transmisji. A dla coraz większej ilości Polaków to przede wszystkim wyszukiwarka Google jest coraz bardziej istotnym dystrybutorem informacji, stale przejmując rynek tradycyjnych mediów.


Zenon Nicewicz

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Pożyczki online – na co uważać?

Pożyczki online – na co uważać?


Autor: Get-Money.pl


Pożyczki udzielane przez internet stają się coraz popularniejsze. Nie dziwi więc, że coraz więcej osób wyraża swoje niezadowolenie, ciskając często niezasłużone gromy w firmę pożyczkową. Co zrobić, żeby na pożyczce online stracić jak najmniej i nie żałować swojej decyzji?


Primo – regulamin

W zasadzie cały ten artykuł należałoby poświęcić problemowi regulaminów. Mało kto je czyta, mało kto analizuje umowy pożyczki, prawie nikt nie wyjaśnia z przedstawicielem firmy swoich wątpliwości. Aż szkoda poświęcać temu zagadnieniu więcej miejsca: oczywiście, są to dokumenty nudne, nieciekawe, trudne, czasem dwuznaczne, ale po prostu trzeba się z nimi zapoznać. Zdecydowana większość firm pożyczkowych to uczciwe podmioty – uczciwe w tym sensie, że nie robią niczego, o czym by w regulaminie mowy nie było. A że się pożyczkobiorcy czytać nie chciało to inna sprawa. Zróbmy tak: ja nie będę ci więcej głowy zawracał uwagami w takim tonie i na ten temat, ale obiecaj, że pożyczki online potraktujesz rozważnie i przeczytasz warunki usługi.

Po drugie – zaufanie

Zaufanie tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, jest bardzo ważne. Oczywiście, że raczej nie zaprzyjaźnisz się z firmą pożyczkową, ale musisz mieć pewność, że również twoje interesy są jakoś chronione. Ponieważ parabanki nie są objęte nadzorem KNF, nie możesz korzystać z praw, jakie mają klienci banków, a które daje Prawo Bankowe. Wszystkie twoje uprawnienia i możliwości muszą być wymienione w umowie pożyczki, która ma charakter umowy cywilnoprawnej.

Rzecz jasna papier to nie wszystko – po środki prawne sięga się zwykle w ostateczności. Skorzystaj z internetu, żeby sprawdzić wybraną firmę pożyczkową. Oczywiście każda będzie miała sporo negatywnych opinii: że pracownicy nieuprzejmi, kiedy chcą odzyskać dług, że wezwania do zapłaty drogie, że oprocentowanie wysokie. Właśnie dlatego masz się z tym zapoznać – żeby wiedzieć, kiedy i jakie konsekwencje na ciebie spadną, o ile jakiekolwiek. Pożyczka online pod tym względem niczym nie różni się od wszystkich innych narzędzi kredytowych.

Po trzecie – szybkość

Pożyczki pozabankowe przez internet są szybkie – to ich główna zaleta. Jeśli więc nie da się zrobić przelewu wewnętrznego, bo firma ma konto w innym banku, stracisz czas. To jest drobiazg, którym czasem nie trzeba się przejmować, ale w niektórych sytuacjach naprawdę potrzeba pieniędzy w kwadrans – wtedy takie detale zaczynają mieć znaczenie, dlatego skup się również na nich.

Co warte podkreślenia: jeśli uda się znaleźć firmę, która korzysta z tego samego banku co ty, to zyskasz również na spłacie: będziesz mógł zrobić ją w ostatniej chwili bez obaw, że przelew nie dotrze do odbiorcy na czas.

Sprawa czwarta: wysokość pożyczki

Większość firm pożyczkowych oferujących pożyczki online pozwala na stopniowe zwiększanie limitu wraz z każdą kolejną pożyczką. Zwykle jednak okazuje się, że pierwsza pożyczka nie może być tak wysoka, jak mówią o tym foldery reklamowe. Czasem przy dobrej wypłacie nie uda ci się wziąć 500 złotych pożyczki, a niekiedy zamiast 1200 dostaniesz 800 – to sprawy regulowane wewnętrznymi zasadami firm i tak naprawdę nikt nigdy nie dowie się, dlaczego tak, a nie inaczej to działa. Ważne jednak, żebyś na reklamy patrzył z pewnym dystansem: nie wszystko, o czym się w nich mówi, będzie dla ciebie możliwe.

Zdrowy rozsądek zawsze w cenie

Pamiętaj o tym, żeby pożyczać odpowiedzialnie. Wybór firmy może cię sporo kosztować, ale jeszcze poważniejsze problemy czekają na tych, których skusiła wizja łatwych pieniędzy bez zabezpieczenia: pożyczkę trzeba będzie spłacić, i to, że twojej zdolności nie weryfikuje wnikliwie pożyczkodawca, nie zwalnia cię z obowiązku rozważnego wnioskowania o pożyczki.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Jak szybko zacząć rozumieć język angielski?

Jak szybko zacząć rozumieć język angielski?


Autor: Marek Przybylski


Potrzebujesz szybko zacząć rozumieć język angielski? Spora część osób zabiera się za to w niewłaściwy sposób, dlatego z tego artykułu dowiesz się, jak uczyć się skutecznie i jakich błędów unikać, by nie tracić czasu na naukę zbędnych rzeczy.


Wielu ludzi, którzy nagle dowiedzieli się, że muszą szybko poznać podstawy angielskiego w celu przeciętnego rozumienia tego języka, popełnia ogromny błąd. Jeżeli trafiłeś/aś na ten artykuł, bardzo prawdopodobne, iż jesteś właśnie jedną z takich osób.

Błędem tym jest uczenie się wszystkiego, bez zwracania uwagi na wykorzystanie danej rzeczy w praktyce. Tak uczą nas w tradycyjnych szkołach. O tym, czy jest to dobra metoda nauczania, nie będziemy dziś rozmawiać, ale trzeba zaznaczyć, że w szkołach uczymy się języka przez KILKA LAT!

Osoba, która nagle dowiedziała się, że ma za miesiąc bądź trzy wyjechać za granicę do pracy, nie ma tyle czasu na naukę wszystkiego, od nazw wszystkich dyscyplin sportowych po angielsku, aż po zasady gramatyczne.

Jeśli więc chcesz szybko nauczyć się angielskiego, np. w 2 miesiące, by po prostu rozumieć ten język, a nie pisać pracę magisterską, to zacznij uczyć się tylko słów i zwrotów najczęściej używanych w codziennym życiu każdego anglika. Jeśli chcesz osiągnąć szybkie rezultaty, nie marnuj czasu na naukę gramatyki czy wszystkich nazw roślin w języku angielskim, których użyjesz raz w roku.

Słów angielskich jest wiele tysięcy, ale typowy "Kowalski" w wersji angielskiej ;) wykorzystuje średnio 800 do 1000 słów. Niektóre słówka są używane nawet po kilkadziesiąt razy w ciągu dnia. Jeśli więc chcesz szybko zacząć rozumieć angielski, Twoim zadaniem jest ich poznanie i bardzo dobre nauczenie.

Przyznasz sam/a, że opanowanie 1000 słów angielskich nie zajmie Ci kilka lat, tak jak w przypadku nauki w szkole. Droga ta skróci się znacząco. Warto również uczyć się w tym samym czasie najczęściej występujących zwrotów. Da Ci to jeszcze lepsze efekty.

Oczywiście nawet rewelacyjne opanowanie 1000 najczęściej występujących słówek w angielskim czy też zwrotów nie spowoduje, że będziesz pisał/a opowiadania itd., ale nie chodzi przecież o to. Opisana przeze mnie metoda ma za zadanie szybkie nauczenie się małej ilości materiału, który jest najczęściej wykorzystywany w praktyce; dzięki temu umożliwia szybkie rozpoczęcie rozumienia języka angielskiego.

Po nauczeniu się tego materiału, ucz się języka dalej, co wymaga czasu, ale na pewno się opłaci ;)


Zwroty angielskie - podstawowe zwroty po angielsku.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

E-papieros szansą na pozbycie się nałogu

E-papieros szansą na pozbycie się nałogu


Autor: Mateusz Mszyca


Nie od dziś wiadomo o szkodliwości palenia. Osoby, które rzuciły nałóg tytoniowy, wspominają z trudem cały ten proces.
Firmy farmaceutyczne wprowadzają już jakiś czas innowacje i produkty pomagające w rzucaniu palenia. Pojawiły się więc różne plastry nikotynowe, gumy do żucia i elektroniczne papierosy.


Elektroniczne papierosy (znane również jako e-papierosy) to najnowszy produkt na rynku. Są one zaprojektowane, aby wyglądać i działać jak prawdziwe papierosy. Emitują też sztuczny dym, jednak w rzeczywistości nie zawierają tytoniu. Użytkownicy e-papierosów wdychają opary nikotyny, które imitują dym pozbawiony substancji rakotwórczych, które są szkodliwe dla palacza i innych osób.

Elektroniczny papieros składa się z pojemnika, zawierającego ciekłą nikotynę. Gdy użytkownik pociąga e-papieros, zasilany baterią atomizer wypuszcza niewielką ilość oparów nikotyny. Taki sposób wdychania dostarcza użytkownikowi nikotynę w odstępach sekund, a nie minut, jak w przypadku plastrów lub gum. W trakcie użytkowania papierosa mała dioda LED świeci na pomarańczowo i symuluje rzeczywiste palenie.

Na rynku dostępne są liquidy o różnych mocach. Gdy przyzwyczaimy się do korzystania z elektronicznego papierosa, można stopniowo zmniejszyć zawartość nikotyny.

Elektroniczne papierosy mają przewagę nad plastrami nikotynowymi czy gumami do życia, gdyż ich użytkownicy znacznie szybciej otrzymują odpowiednią dawkę nikotyny. Poza tym powód, dla którego palacze nie chcą rzucić palenia, to często brak momentu wdychania dymu z i wypuszczania go z płuc.

Jest to więc na pewno skuteczniejsza metoda od innych, jeśli chcemy pozbyć się nałogu stopniowo. Oczywiście najwięcej zależy od naszej woli.

Na zakończenie należy także wspomnieć o korzystnym bilansie finansowym. Chociaż inwestycja początkowa w kartomizer może wymagać wydatku, to i tak uda nam się zaoszczędzić pieniądze na dłuższą metę. Liquid o pojemności 10ml może wystarczyć nam nawet na miesiąc, a jest to koszt rzędu 20 zł.


elektroniczne papierosy

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Wszystko co musisz wiedzieć o liquidzie do e-papierosa

Wszystko co musisz wiedzieć o liquidzie do e-papierosa


Autor: Anna Wołoncewicz


E-papierosy, mimo że zastępują tradycyjne papierosy i mają wspomagać palaczy w rzuceniu nałogu, są źródłem nikotyny. Zawarta jest ona w specjalnym płynie, którym uzupełniamy nasze urządzenia. Co jeszcze jest w liquidzie?


Skład liquidu

Główną substancją, nie pod względem ilości, ale istoty, znajdującą się w liquidzie jest oczywiście nikotyna, czyli substancja silnie uzależniająca, odpowiedzialna za nałóg tytoniowy. Większość płynów do uzupełniania e-papierosów zawiera nikotynę, ale istnieją też liquidy beznikotynowe. Ponadto stężenie tej substancji może być na różnych poziomach. I tak na rynku dostępne mamy płyny o zawartości 24, 16, 14, 11 lub 6 mg nikotyny na mililitr. Oczywiście występują też warianty pośrednie, dzięki czemu każdy może dobrać odpowiednią moc płynu do własnych potrzeb.

Nikotyna to jednak niewielka część liquidu. Głównym jego składnikiem jest baza, czyli najczęściej glikol propylenowy lub gliceryna, tudzież mieszanka obu tych substancji. Obie występują w wielu produktach codziennego użytku, na przykład mydłach, płynach do płukania ust, pastach do zębów, a nawet produktach spożywczych. Przeprowadzone do tej pory badania nie wykazały szkodliwego wpływu na organizm człowieka. Oprócz tych dwóch substancji będących podstawą naszego liquidu, w buteleczce znajdziemy również aromaty, które nadają odpowiedni smak i zapach. Płyny dostępne są bowiem w szerokiej gamie smaków, od tradycyjnie tytoniowych, poprzez owocowe, aż po tak wyjątkowe, jak na przykład whisky czy caffe latte. Ponieważ liquidy jak dotąd uznawane są za produkty spożywcze, aromaty w nich używane muszą być dopuszczone przez odpowiednie organizacje do obrotu.

 

Liquid – sposób użycia

Liquidy najczęściej dostępne są w niewielkich buteleczkach o pojemności 10 ml. Te zazwyczaj posiadają specjalne zabezpieczenie, aby dzieci nie mogły w łatwy sposób odkręcić pojemnika. Płyn do zbiornika w e-papierosie wlewać należy powoli, ostrożnie, najlepiej lejąc po ściance. Przeznaczony jest on tylko i wyłącznie do wdychania po uprzednim podgrzaniu przez papierosa elektronicznego. Z całą pewnością nie należy go pić lub też aplikować na skórę. Rozlany liquid wycieramy od razu papierowym ręcznikiem i wyrzucamy. Jak przechowywać taki liquid? Przede wszystkim musi być szczelnie zamknięty i schowany w miejsce niedostępne dla dzieci i zwierząt domowych. Warto trzymać go w miejscu suchym, zacienionym i chłodnym. 


Jeśli interesuje Cię tematyka e-papierosów zapraszam na stronę: http://www.ebetterworld.com/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Czy e-papieros pomaga rzucić palenie?

Czy e-papieros pomaga rzucić palenie?


Autor: Anna Wołoncewicz


Walka z nałogiem tytoniowym bywa często bardzo długa i męcząca, a czasem nawet bezskuteczna. E-papieros stał się dla wielu palaczy sposobem na zerwanie z uzależnieniem od nikotyny. Czy faktycznie może pomóc nam lepiej niż środki terapii antynikotynowej?


Zaspokajanie głodu nikotynowego

Papieros elektroniczny służy przede wszystkim do tego, aby zaspokajać nasz głód nikotynowy. Zawarta w nim nikotyna wędruje do naszych płuc wraz z wydzielanymi przez urządzenie oparami. Możemy kontrolować i regulować jej ilość, dzięki różnym wersjom płynów. Oczywiście, jak w każdej innej metodzie walki z nałogiem, podczas używania e-papierosa ważna jest silna wola. Na początek warto kupować liquidy o dużej zawartości nikotyny, aby w pełni zaspokajały nasze potrzeby. W innym wypadku będziemy mieli chęć sięgnięcia po tradycyjne papierosy, a to znacznie oddali nas od celu. W miarę postępów powinniśmy wybierać coraz słabsze liquidy, aż na końcu zupełnie wyzwolimy się od nikotyny. Wtedy możemy pozostać przy e-papierosach, ale używać tylko liquidów beznikotynowych lub całkowicie zrezygnować z jakiejkolwiek formy palenia. Oczywiście nie wszyscy, którzy sięgają po papierosy elektroniczne robią to, by zerwać z nałogiem. Szczególnie młodzi ludzie traktują te urządzenia jako formę rozrywki lub modę. Jeśli nie palili wcześniej zwykłych papierosów, to nie powinni też sięgać po te elektroniczne, ponieważ mogą one doprowadzić właśnie do uzależnienia, a nie po to powstały.

Uzależnienie od rytuału palenia

Nawyk palenia razem z nikotyną wchodzi palaczom w krew. Lubimy sięgać po papierosa, zapalać go, zaciągać się, wypuszczać chmurę dymu... Przynajmniej część z tych czynności i gestów obecna jest podczas korzystania z papierosa elektronicznego. Dzięki temu możemy zaspokoić naszą potrzebę odbywania pewnego rytuału palenia, samej sytuacji. Wiele bowiem osób uzależnia się też od tego, a nie tylko od samej nikotyny. Tradycyjne środki terapii antynikotynowej, jak na przykład gumy czy plastry nie są w stanie zaspokoić w pełni potrzeb wielu palaczy. Dlatego wiele osób, które zdecydowały się na e-papierosy podaje to jako ich zaletę. Sam nawyk składający się również na nasze uzależnienie, też trzeba jednak przezwyciężyć, aby całkowicie odstawić papierosy.

 

Czy e-papieros może być środkiem do zwalczenia nałogu tytoniowego? Owszem może, ale potrzeba tu silnej woli palacza oraz stopniowego zmniejszania mocy liquidu. Jeśli ktoś sięga po papierosa elektronicznego z zamiarem wyrwania się ze szponów uzależnienia, to urządzenie może mu bardzo pomóc. Pamiętajmy jednak o tym, że nasz nałóg to nie tylko nikotyna, ale również sam nawyk i lubiana przez palaczy sytuacja palenia. Z nimi też musimy sobie poradzić.  


Praktyczne porady dotyczące e-palenia.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Co to jest e-papieros?

Co to jest e-papieros?


Autor: Anna Wołoncewicz


Papierosy elektroniczne cieszą się coraz większą popularnością. Sporo osób decyduje się na zastąpienie tradycyjnych papierosów ich nowoczesnym odpowiednikiem. Służą one przede wszystkim do zaspokajania głodu nikotynowego podczas procesu rzucania palenia. Czym dokładnie są e-papierosy i na jakiej zasadzie działają?


E-papieros – co to takiego?

 E-papieros to urządzenie elektroniczne, które imituje tradycyjnego papierosa, ale naprawdę ma z nim niewiele wspólnego. Pozwala na wdychanie nikotyny znajdującej się w wydzielanych przez e-papierosa oparach. To właśnie nikotyna jest wspólnym mianownikiem papierosa i jego elektronicznego odpowiednika. Zawarta jest w specjalnym liquidzie, którym uzupełniamy zbiornik w e-papierosie. To jedyne podobieństwo, bo elektroniczny papieros nie emituje nieprzyjemnego, gryzącego zapachu palonego tytoniu, nie powoduje kaszlu, żółknięcia zębów i paznokci, matowienia skóry. Nie zawiera też rakotwórczych, trujących substancji. W dobrej jakości liquidzie, oprócz nikotyny znajduje się glikol propylenowy, gliceryna oraz aromaty smakowe – czyli składniki wielu produktów codziennego użytku.

 

Jak działa papieros elektroniczny?

Działanie e-papierosa opiera się na podgrzewaniu liquidu znajdującego się w zbiorniku, dzięki czemu produkowana jest para. Nie dochodzi tu do spalania żadnych substancji, tak jak ma to miejsce w przypadku tradycyjnych papierosów. Dzięki temu nie narażamy siebie i innych na wdychanie nieprzyjemnego i niebezpiecznego dymu. Papieros elektroniczny zasilany jest przez niewielką baterię litowo-jonową, do której przykręca się pozostałą część urządzenia. Jest to clearomizer lub kartridż. To element e-papierosa, w którym znajduje się zbiornik na liquid oraz grzałka. Clearomizer po wyczerpaniu płynu możemy ponownie uzupełnić, natomiast kartridż musimy wymienić cały i zastąpić go pełnym. Za pomocą przycisku aktywującego włączamy baterię, która momentalnie uruchamia system grzewczy. Ten podgrzewa liquid i od razu wydzielane są nikotynowe opary. Większą ich część wdychamy do płuc, ale niewielka ilość wędruje do naszego otoczenia. Jest to jednak niegroźna dla naszych bliskich „mgiełka” o bardzo delikatnym zapachu.

 

Dla kogo e-papieros?

Papierosy elektroniczne są używane przede wszystkim przez osoby, które paliły wcześniej tradycyjne papierosy i są już uzależnione od nikotyny. E-papierosa stosują natomiast w celu zerwania z nałogiem. Urządzenie powstało właśnie z myślą o takich osobach. Jednak w ostatnim czasie stało się bardzo modne także wśród tych, którzy nie mieli wcześniej styczności. Zalicza się do nich również młodzież, już nawet gimnazjalna. Należy jednak podkreślać, że papieros elektroniczny nie jest przeznaczony dla nieletnich i nieuzależnionych od nikotyny. Używać go powinni tylko ci, którzy chcą ograniczyć lub całkowicie rzucić palenie. 


Jeśli interesuje Cię tematyka e-papierosów zapraszam na stronę: http://www.ebetterworld.com/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Co powinieneś wiedzieć przed zakupem e-papierosa

Co powinieneś wiedzieć przed zakupem e-papierosa


Autor: R4di


Zakup każdego niemal urządzenia wiąże się z długim okresem poszukiwań. Porównywarki cenowe są tu świetnym źródłem informacji. Niestety w przypadku e-papierosów recenzje wciąż są bardzo skąpe i dodatkowo nasycone specyficznym nazewnictwem. W poniższym artykule wyjaśnię jak przygotować się do zakupu pierwszego e-papierosa.


Budowa e-papierosa:

Elektroniczny papieros składa się z:

Baterii – dostarcza energię do systemu grzewczego, pojemności wahają się od 80 mAh do 1300 mAh.   

Systemu grzewczego – zazwyczaj ma dwa połączone ze sobą elementy - zbiornik na płyn nikotynowy i grzałkę. Na rynku jest wiele systemów grzewczych, każdy ma swoje zalety i wady. W dalszej części opiszę najważniejsze z nich.

Jak działa papieros elektroniczny?

Najprostsze w obsłudze modele mają automatyczną baterię (czyli taką, która włącza się pod wpływem zaciągania) i kartomizer. Zaciągając się wytwarzamy podciśnienie, czujnik umieszczony w baterii wykrywa zmianę i włącza baterię. Prąd przepływa przez grzałkę i w ten sposób nagrzewa ją. Ciepło sprawia, że zgromadzony w watce kartomizera płyn zaczyna zmieniać się w mgiełkę podobną do dymu.

Rodzaje baterii

Baterie automatyczne – mają zamontowany czujnik ciśnienia. Włączają się, gdy wykrywa zmianę. Pozwalają na używanie papierosa tak jak tradycyjnego (zaciąganie się bez pomocy rąk).

Baterie manualne – jak sama nazwa wskazuje, aby ją włączyć należy nacisnąć i przytrzymać przycisk.

Baterie ze zmiennym napięciem (VV) – baterie pozwalające na płynną zmianę napięcia przepływającego przez grzałkę. Napięcie wpływa na ciepło mgiełki, jej ilość oraz na smak.

Stabilizacja napięcia – część baterii zarówno manualnych jak i automatycznych może być dodatkowo wyposażona w stabilizację. Dzięki stabilizacji, do momentu rozładowania bateria podaje takie same napięcie, co przekłada się na taki sam smak przez cały okres używania.

Rozmiar baterii i gwinty (jak dobrać odpowiednią baterię)

Najczęściej spotykaną baterią jest tzw. eGo. Trzeba wiedzieć, że tak naprawdę eGo to nazwa zastosowanego gwintu. Najważniejszą kwestią jest wybór odpowiedniej pojemności, która przełoży się bezpośrednio na wielkość e-papierosa. Poniżej podałem przykładowe pojemności dostosowane do ilości wypalanych tradycyjnych papierosów:

Osoby palące 20 papierosów dziennie i więcej – koniecznie baterie z pojemnością ok. 1000 mAh – nie ma nic gorszego niż bateria rozładowana w nieodpowiednim momencie.

Osoby palące od 10 do 20 papierosów dziennie – baterie o pojemności ok. 650mAh.

Osoby palące do 10 papierosów dziennie – baterie o pojemności ok. 220mAh. Jeśli szukasz e-papierosa wyglądającego jak tradycyjny, a palisz dużo, poszukaj koniecznie modelu z e-papierośnicą. Zapewni ona dodatkowe źródło energii.

Największa bateria będzie wielkości cygara, natomiast modele z e-papierośnicą wyglądają dokładnie tak jak tradycyjne papierosy, są jedynie nieco cięższe.

Systemy grzewcze

Pierwszy system grzewczy zastosowany w e-papierosie wykorzystywał ultradźwięki do rozpylania płynu nikotynowego. Był to jednak bardzo drogi sposób, więc szybko został wyparty przez systemy grzałkowe. Niżej opisane systemy są ułożone chronologicznie, nazwy w nawiasach często występują w opisach modeli:

Atomizer + kartridż watkowy – pierwszy system grzałkowy, obecnie trudno dostępny w sprzedaży.

atomizer i kartridż watkowy

Atomizer + kartridż bezwatkowy nierozbieralny (TANK, eGo-T) – system szybko wyparł watki, składa się z grzałki (atomizera) i pojemnika bez waty. Jest łatwy w czyszczeniu i uzupełnianiu. Ciągle obecny w sprzedaży, mimo tego, że jest już wiele lat na rynku. 

Atomizer + kartridż bezwatkowy rozbieralny (TANK, eGo-C) – wysokie koszty wymiany poprzedniego modelu spowodowały, że szybko wprowadzono model, w którym można było łatwo wymienić grzałkę. Dzięki temu koszty eksploatacji znacząco się zmniejszyły.

Kartomizer - powstał, aby dodatkowo zmniejszyć koszty używania e-papierosów. Połączono atomizer i kartridż w jedno urządzenie. Został zaprojektowany jak jednorazówka, jednak użytkownicy znaleźli sposoby na jego powtórne uzupełnienie. Niska cena i mała awaryjność sprawia, że to jeden z  najlepszych systemów grzewczych do e-papierosów. Wadą jest niska pojemność i nieco ‘spłaszczony’ smak.

kartomizer

Liquinator – kartomizer umieszczony w dodatkowym zbiorniku, aby dodatkowo zwiększyć jego pojemność.

liquinator

Clearomizer – najpopularniejszy obecnie system grzewczy. Metalową obudowę kartomizera zastąpiono plastikową i wyjęto watkę. Liquid jest transportowany na grzałkę po sznurkach. Łatwa obsługa, dobry smak oraz odpowiednia pojemność.

CE4 – clearomizer nierozbieralny, w przypadku awarii należy wymienić całość.

CE4v3 lub CE5 – clearomizer rozbieralny, pozwala na wymianę samej grzałki w przypadku awarii.

clearomizer CE5

Ceny

Ceny e papierosów wahają się od 20zł do 400 zł w zależności od modelu i producenta. Niepisaną zasadą jest, aby na zestaw wraz z wszystkimi akcesoriami wydać tyle, ile wydaje się miesięcznie na tradycyjne papierosy. Wydatek 300 zł zwróci się po 2-3 miesiącach, a unikniemy nieprzyjemnego wymieniania podzespołów. Modele o cenach do 50 zł należy traktować jako jednorazówki. To ile trzeba wydać, zależy od indywidualnych preferencji.

Mam nadzieję, że informacje zawarte w artykule pomogą w wyborze pierwszego e-papierosa.  


Radosław Józwik

E-papierosy i i akcesoria. 

Portal informacyjny i sklep www.savante.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Po co pisać?

Po co pisać?


Autor: Krzysztof Kina


Czy pisanie może być potrzebne do czegoś innego niż przekazywanie informacji? Czy może być formą autopromocji, rozwoju czy nawet terapii? Odpowiem w tym artykule.


Pisanie jest formą tworzenia, a tworzenie jest nam niezbędne do życia, niczym oddychanie. Człowiek, który nic nie robi, obumiera. Piszemy dla zdrowia, dla wzrostu, dla zarabiania, dla higieny psychicznej, dla poznania samego siebie i dlatego, by żyć. Piszemy też po prostu - dla radości, dla frajdy, dla „fanu”!

Jasne, nie trzeba pisać, aby żyć, ale aby żyć… tak naprawdę, dobrze jest coś z siebie dawać i to najlepiej w formie przystępnej dla innych. Dlatego warto sobie ulżyć i dać upust swej prawdziwej, twórczej naturze i pisać, malować, wyszywać, śpiewać, grać, dziergać, i robić to, w czym czujesz się dobrze. Nikt nie urodził się, by oglądać telewizję, grać w gry na komputerze, czy oddawać się nałogom -  urodziłeś(aś) się, by dać Coś z siebie. Coś co masz tylko Ty. I nie musi to być wielkie, ogólnoświatowe, wydumane niebotycznie… możesz być niezbędnym elementem Twego najbliższego otoczenia i tutaj doskonale się odnaleźć i zazwyczaj tak jest. Życie może być piękne będąc prostym i zwyczajnym… to… tak naprawdę, tylko kwestia Twojej oceny ;)

Pamiętasz jak stworzyłeś pierwszą babkę z piasku? Jak złożyłeś coś z klocków? Ubrałaś lalkę? Jak wykonałeś rysunek? Jaki byłeś(aś) z tego dumny(a)? To w takich chwilach człowiek czuje, że żyje i to takie chwile stara się później odtwarzać  w dorosłym życiu. To naturalne, normalne, zdrowe, właściwe i potrzebne. Blokowanie tego niszczy nas… dlatego zapraszamy do działania poprzez pisanie artykułów i aktywność w portalu. Ulżyj sobie ;)

Po co pisać? Bo to najprostsza i najskuteczniejsza dla wielu forma ekspresji i poznania swego Ja. To porządkuje Twoje myśli. Poszerza Twój horyzont. Umacnia Twoją wiarę w siebie. Zacznij pisać jeśli nie pisałeś do tej pory, po prostu zacznij. Opisz siebie, opisz swój pokój, to jak się czujesz, jakie myśli przechodzą Ci przez głowę. Zobacz kto patrzy na te myśli. Zadawaj sobie pytania. POBAW SIĘ TYM. Niech pisanie stanie się Twoim sposobem na odreagowanie, na odkrywanie czegoś nowego, ekscytującego i nigdy nie daj się złapać w sieć autokrytyki. Nie pozwól też, aby stało się to Twoim kolejnym obowiązkiem – czymś co „powinno być zrobione”. Jeśli pojawi się zniechęcenie, opisz je. Jeśli irytacja lub przymus – opisz to. Potraktuj wszystko co Ci przychodzi do głowy, co odczuwasz jako inspirację do dalszego pisania. Działaj i baw się tym! Nie oceniaj swoich myśli ani emocji – opisuj je. Piszesz i wyrąbujesz tym sobie drogę na wolność! Poznajesz, odrywasz, tworzysz siebie, a to nie podlega krytyce, to zasługuje na podziw, to zasługuje na szacunek i uznanie. Świat podziwia i nagradza odważnych. Wszak to: „Do odważnych świat należy”!

Rób to lekko, naturalnie, bez napinania, ale całym sobą - tu i teraz, pisz, opisuj, bądź aktywny, zacznij teraz, tu gdzie jesteś i jaki, jaka jesteś. To jaki, jaka jesteś teraz jest doskonałe i dla Ciebie teraz najlepsze. Masz wszelkie możliwości, aby zrobić to, co tylko Ci przyjdzie do głowy, ale zacznij od wypisania planu, swojego manifestu, swojego credo, tego co Ci w życiu przyświeca, tego do czego dążysz, co jest dla Ciebie ważne. Co jest Twoim kręgosłupem, kompasem wskazującym dobry kierunek. Coś czego osiągniecie uczyni Cię JUŻ TERAZ szczęśliwym – nie daj się wbić w kierat wielkich celów do osiągnięcia na x lat do przodu – żyjesz tu i teraz i tu i teraz masz być szczęśliwy ze swoimi celami, zasadami i z samym sobą.

Wypisz to wszystko i bądź z nami. W Artelis chcemy dawać upust swej kreatywnej naturze, chcemy promować twórczość, radosne pisanie – pozytywne wywieranie wpływu i co może wydawać się nieżyciowe – niekomercyjne podejście do życia. Jasne, każde działanie w jakimś zakresie będzie opierać się o finanse i nie zamierzamy tego ukrywać – chcemy świadomie to wykorzystać. Pragniemy, aby piszący artykuły na Artelis i korzystający z nich łączyli w swoich działaniach trzy nurty: pisanie dla idei, aby przekazać coś dobrego, coś budującego. Drugi nurt, aby rozpromować siebie, dać upust swym twórczym siłom i potrzebom, i trzecie… aby dobrze się bawić. Zarobi się dobrze, trwale i bezpiecznie, gdy się połączy te dążenia w jedno. Pragnienie, aby przede wszystkim zarobić wierzymy, że długofalowo się nie sprawdza (choć często od tego się zaczyna ;)).

To jest tekst otwierający dla Akademii Artelis.pl, Miasta Artelis i całej grupy projektów realizowanych pod nazwą Artelis. Zapraszamy do współpracy. Zapraszamy do naszego Miasta.

 

Z serdecznym pozdrowieniem

Krzysztof Kina i zespół Artelis.pl 


Artelis.pl

Moje artykuły w sieci

 

 

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Psychologia "nowej" sprzedaży i marketingu

Psychologia "nowej" sprzedaży i marketingu


Autor: Level Up


Zupełnie odmienne podejście do sprzedaży i pozyskiwania klientów, niż do tej pory. Z tego artykułu dowiesz się jak sprzedawać więcej, i jak przyciągać do siebie klientów na długie lata!


Czy Ty też odnosisz wrażenie, że marketing wielu firm opiera się na tym, by reklamować się gdzie tylko się da, jak tylko się da, i w każdy możliwy sposób?

Jeżeli tak, to wiedz, że nie jest to tylko wrażenie. Niestety, tak to dziś wygląda. Na rynku pełno jest firm, które desperacko poszukują klientów. Markteing takich przedsiębiorstw jest w większości przypadków bardzo chaotyczny, a wręcz nachalny. Nic więc dziwnego, że ludzie nie chcą kupować. Zastanów się, czy Ty sam kupiłbyś od natręta, który nie daje Ci spokoju?

Właśnie. To jest stary model sprzedaży. Szukanie ludzi, tylko po to, by od Ciebie kupili. Bardzo mi przykro, ale w czasach, kiedy w prawie każdej niszy konkurencja jest ogromna, to już nie działa. Dziś trzeba się trochę bardziej wysilić, włożyć w pozyskanie klientów trochę serca. Czasy, w których wydawało się kilkanaście tysięcy na bezmyślny marketing w postaci ulotek, plakatów, bannerów, czy denerwująco wyskakujących okienek w każdym portalu w Internecie i to przynosiło efekty, minęły bezpowrotnie. Klienci mają już tego dość.

Marketingowcy się jednak nie poddają, z dnia na dzień wymyśla się nowe sposoby na reklamy, które mają z widza od razu zrobić klienta. Jedne z nich wychodzą trochę lepiej, inne nieco gorzej, ale to nie zmienia faktu, że jest ich coraz więcej i więcej. Jedne śmieszą, inne wzbudzają strach, jeszcze inne współczucie, ale wszystkie mają jeden cel:

Uderzyć w emocje widza i sprowokować go do zakupu.

W latach 90. czy nawet kilka lat po roku 2000 te metody jeszcze dość dobrze działały. Dziś takie reklamy są traktowane jako spam, czyli wiadomości niechciane. Jeżeli są emitowane w telewizji, widzowe, którzy są nimi dosłownie katowani, natychmiast przełączają kanał na inny (zastanów się, czy Ty przypadkiem też tak nie robisz?).

Ja chcę Ci pokazać psychologię "nowej" sprzedaży i marketingu. Teraz skup się bardzo uważnie, bo niektóre rzeczy mogą wydać Ci się kontrowersyjne.

1. Po pierwsze - nie sprzedawaj!

Dokładnie tak! Jeśli chcesz mieć wielu klientów i świetne winiki sprzedażowe, nie wolno Ci sprzedawać. Skup się na budowaniu relacji z ludźmi. Najpierw pokaż im siebie, pokaż, że jesteś prawdziwym specjalistą. Daj im się poznać, oswoić z Twoją osobą, a nawet przywiązać do siebie. Pod żadnym pozorem nie mów nic o sprzedaży. Marketing w dzisiejszych czasach, to nic innego jak tylko budowanie pozytywnych relacji ze swoimi klientami. Zanim wyciągniesz jakiś produkt, zadbaj o to, abyś stał się autorytetem dla potencjalnych kupujących, pokaż się ze swojej "eksperckiej strony".

2. Po drugie - pomagaj!

W taki sposób najłatwiej przekonasz do siebie ludzi. Najszybciej zbudujesz relacje i w bardzo krótkim czasie staniesz się ekspertem w oczach ludzi. Ok, ale co to znaczy pomagaj? I jak masz pomagać? Oczywiście nie chodzi mi tutaj o pomoc starszej kobiecie w wysiadaniu z autobusu (choć to bardzo kulturalne), ale o pomoc swoim potencjalnym klientom w rozwiązaniu jednego z ich problemów. Widzisz, nie ważne w jakiej niszy będziesz działał, klienci zawsze mają jakiś problem. Najlepsze jest to, że nie jeden, ale kilka, bądź kilkanaście. Dlaczego najlepsze? Dlatego, że Twoim zadaniem jest wszystkie ich problemy zdefiniować, wybrać kilka z nich i pomóc w ich rozwiązaniu. Dzięki temu buduje się między wami pewna więź. Więź, która nie pozwoli temu klientowi już nigdy od Ciebie odejść (pomyśl, czy Ty kiedykolwiek odwróciłeś się od osób, które Ci w życiu pomogły?). 

3. Jak pomagać?

Nie jest ważne, czy Twoja działalność prosperuje w Internecie, czy w świecie offline. Pomagać możesz w ten sam sposób, dając gotowe rozwiązania. W dzisiejszych czasach praktycznie każda firma ma własną stronę internetową. Wykorzystaj ją do tego, aby dawać tam klientom rozwiązania ich problemów. Strona to oczywiście bardzo mało. Pisz artykuły, nagrywaj filmy video, wysyłaj e-maile. Jeśli nie możesz odnaleźć problemów, z którymi borykają się Twoi klienci, wyślij im ankietę do wypełnienia. Pod warunkiem anonimowości ludzie bardzo chętnie opowiedzą Ci o swoich problemach. Jeśli jesteś w danej branży prawdziwym ekspertem, napisz świetną książkę. Możesz również przygotować newsletter. Tutaj najbardziej skupię się na pisaniu artykułów. Na dowód tego, że jest to bardzo dobra metoda marketingu zaznaczę, że właśnie czytasz jeden z nich. Artykuły to przyszłość. To narzędzie, które sprawi, że ze zwykłego, szeregowego sprzedawcy, o którym do tej pory nikt nie słyszał, możesz stać się znanym i szanowanym ekspertem w swojej branży. Jest to stosunkowo tani, ale bardzo skuteczny sposób promowania siebie, swojej firmy i eksperckiego wizerunku w Internecie.

4. Dlaczego budowanie relacji? I dlaczego poprzez artykuły?

a) Nastaw się na budowanie relacji niezależnie od tego, czym się zajmujesz bo:

- spam generuje cała Twoja konkurencja, odróżnij się od nich, spraw by kierunek skupienia uwagi kupujących, zwrócony był na Ciebie;

- ludzie zdecydowanie chętniej kupują od tych, których znają;

- klienci mają dość "MEGA Okazji", "Najlepszych promocji", "Niepowtarzalnych cen";

- nie będziesz miał "jednorazowych strzałów", tylko grono wiernych, kupujących TYLKO U CIEBIE, przez całe lata - klientów.

b) Pisz artykuły, błyszcz swoją wiedzą dlatego, że:

- stosunkowo niewielkim kosztem jesteś w stanie dotrzeć do ogromnej liczby ludzi zainteresowanych branżą, w której działasz;

- artykuł to wypowiedź publicystyczna i już sama nazwa budzi szacunek, w końcu nie każdy potrafi coś takiego napisać;

- właśnie znajdujesz się w portalu, w którym zarejestrowanych jest prawie 25 tysięcy autorów, w miejscu, w którym opublikowanych zostało już ponad 37 tysięcy artykułów;

- sam właśnie czytasz artykuł.

Wiedz jednak o tym, że aby Twoje artykuły były skuteczne, musisz poznać elementarne zasady pisania.


Zasady pisania Artykułów

Budowanie relacji

Mateusz Waliczek

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Adwokat diabła #1

Adwokat diabła #1


Autor: Krzysztof Kina


Może się tego nie spodziewałeś, ale teraz chciałbym wystąpić w roli adwokata diabła – chcę ci powiedzieć, jak możesz się promować za pomocą kiepskich tekstów. Tak – to jest jak najbardziej możliwe, a za chwilę dowiesz się, jak i co może z tego dla Ciebie wyniknąć.


Przede wszystkim musisz mieć bardzo dużo tekstów. Teksty będą potrzebne do umieszczenia w nich linków tak, jak jesteś do tego przyzwyczajony. Dlaczego musisz mieć tych tekstów dużo? Pierwsza rzecz: będziesz korzystał ze stron średniej jakości. To oznacza, że nie powinieneś pisać zbyt dobrych tekstów: i tak będą opublikowane między przeciętnymi, więc niczego nie zyskasz, jeśli napiszesz więcej i lepiej niż inni. To jednak ma swoje konsekwencje: strony takie mają tendencję do znikania w mrokach sieci – nieprzedłużone domeny, zbanowane serwisy, filtry, linki, które wyparowują: to na pewno znasz. A to oznacza, że musisz mieć teksty zapasowe – jeśli stracisz linki, to przecież trzeba to uzupełnić. Koło się zamyka.

 

Załóżmy jednak, że teksty masz. Czego potrzebujesz dalej? Dużej ilości stron. Zapewne wiesz, że ilość dobrych stron jest ograniczona, a spisy pozostałych są zwykle mocno nieaktualne. Zróżnicowanie źródeł linków jest bardzo potrzebne: dzięki temu wzmacniasz swoją stronę, a im więcej jest tekstów, tym więcej musi być stron do publikacji, a to oznacza bardzo długie godziny siedzenia i szukania kolejnych serwisów. I nawet jako adwokat diabła absolutnie nie radzę Ci używać harvesterów, bo jeśli zbierzesz masę przypadkowych adresów, to będziesz musiał całymi dniami je weryfikować – to już jest zupełnie niepotrzebne.

Przyjrzyjmy się teraz linkom – żeby wypozycjonować się kiepskimi tekstami, musisz mieć bardzo dużo linków. Pojedynczy link z kiepskiego tekstu ma niewielką moc, więc żeby uzbierać na top10, musisz mieć dużo linków. Dużo linków to jednak pomysł dla Google podejrzany. Będzie Ci trudno znaleźć aż tyle różnych stron. Pamiętaj, że na 250 tysięcy tekstów tysiąc stron to bardzo niewiele. To jednak tylko pierwszy problem. Żeby całość miała sens, trzeba różnicować też anchory. Powiedzmy, że na jeden link z Twoim słowem kluczowym, przypadają 2 teksty z anchorami generycznymi – jeśli wszystkich tekstów jest 250 tysięcy, to zużyje tylko około 80 tysięcy, a pozostałe 160 to teksty zmarnowane, napisane (a w zasadzie wygenerowane, bo nie napiszesz tego z palca) tylko po to, żeby wywieść w pole Googlebota. Ponieważ mam Cię wspierać, wyłączę realizm i założę, że algorytm zostanie na tyle uwsteczniony, żeby łyknąć teksty z mieszarek w tak absurdalnych ilościach.

Tyle tytułem przygotowań – w drugiej części przyjrzę się, jakie z tego dostaniemy wyniki, co będziesz musiał zrobić, żeby ich nie stracić i powiem Ci, co na ten temat sądzę i – obiecuję – będzie to obiektywna opinia. Druga część tego artykułu nie będzie zawierała żadnych sugestii, jak walczyć z wadami klasycznego pozycjonowania– uwierz, kiepskie teksty też można do czegoś wykorzystać i chcę tylko podpowiedzieć Ci, w jaki sposób to zrobić.


Artelis.pl

Moje artykuły w sieci

 

 

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

EURO ( € )
USD ( $ )
PLN ( zł )

Popularne posty

Thumbnail Screenshots by Thumbshots